Dodatkową atrakcją była oczywiście parada bernardynów i bernyńczyków. Podczas całej imprezy można było również spróbować gry w curling. Chętni byli zarówno dorośli jak i dzieci, każdy chciał dowiedzieć się czegoś o tej, mało jeszcze popularnej w Polsce, grze. Kto chciał mógł również spróbować swoich sił podczas ćwiczeń z przyborem gymstic. Początkowo miały one odbywać się w przejściu między lodowiskami ale, że większość chętnych osób miała łyżwy na nogach, prowadząca przeniosła swoje zajęcia na lód. Okazało się to bardzo trafnym posunięciem i wszyscy bawili się znakomicie. Ogromnym zainteresowaniem cieszył się również Nordic Walking.

W dużym namiocie mieliśmy swoje stoisko, tzw. przedszkole. Rodzice za niewielką opłatą mogli zostawić u nas swoje pociechy i sami zająć się innymi atrakcjami. Pod naszym okiem dzieciaki bawiły się klockami lego, malowały kolorowanki, oddawały się w ręce wolontariuszek ze szkoły makijażu, które chętnie malowały ich buźki. Największym zainteresowaniem wśród maluchów cieszyła się jednak rzeczywistych rozmiarów, biała krowa, którą dzieci mogły malować jak tylko chciały. Na naszym stoisku odbywała się również loteria, w której każdy los wygrywał... a do wygrania było mnóstwo ciekawych upominków: zestawy szkolne (kredki, flamastry, plany lekcji), plecaki, kalendarze, pluszowe bernardynki i mikołaje, płyty CD i wiele, wiele innych fantów. Prowadzący wciąż zachęcał przez mikrofon do kupowania losów i dzięki temu ludzie chętniej do nas podchodzili by wziąć udział w loterii.

Po drugiej stronie namiotu rodowici mieszkańcy Wallis serwowali raclette, danie z topionego w specjalnym piecyku sera o tej samej nazwie, którego zapach rozchodził się dookoła.

Na koniec odbyła się licytacja wielkiego, pluszowego bernardyna. Walka o niego była zacięta, ale ostatecznie psa wylicytował Pan, który tego dnia przybył wraz z synami pojeździć na łyżwach. Jak sam przyznał, gdy chłopcy zobaczyli pięknego pluszaka, wiedział już, że będzie musiał on zagościć w ich domu.

Na zakończenie całej imprezy na niebie pojawiły się wspaniałe, kolorowe fajerwerki, które wszyscy oglądali z zapartych tchem.

Ta wspaniała impreza nie odbyłaby się bez Ambasady Szwajcarii. Serdeczne podziękowania za zaproszenie nas do udziału w tym wydarzeniu kierujemy do Ambasadora Szwajcarii Pana Benedicta de Cerjat oraz Pań Adriany Czupryn i Małgorzaty Chlebek. Gorąco dziękujemy także Panu Robertowi Czarneckiemu, który wylicytował pluszowego bernardyna i tym samym przyczynił się do spełnienia kolejnych marzeń naszych Podopiecznych. Dziękujemy również firmie Cadbury Wedel za podarowanie słodyczy dla maluchów uczestniczących w imprezie, firmie TOPTAX Sp. z o.o. za pomoc w przewiezieniu na miejsce stołów, ław oraz całego naszego sprzętu. Ogromne podziękowania należą się również wszystkim wolontariuszom, którzy pomagali nam podczas imprezy. Dziękujemy również Policealnej Szkole Charakteryzacji i Makijażu FAM, której studentki pomalowały buzie dzieci.
